Madera – 5 dniowy pieszy szlak w krainie wiecznej wiosny
Gwałtowne klify wyrastające prosto z oceanu, gęste, spowite mgłą lasy wawrzynowe i spektakularne szczyty przebijające morze chmur – Madera nie bez powodu nazywana jest Zieloną Perłą Atlantyku. Znajdziesz tutaj gotowy plan 5-dniowego trekkingu pieszego, który prowadzi przez najpiękniejsze i najbardziej zróżnicowane zakątki wyspy. Od wąskich ścieżek biegnących wzdłuż tradycyjnych lewad, aż po wyraziste, wulkaniczne krajobrazy wybrzeża.
Trochę o Maderze...
Madera to wulkaniczny archipelag położony na Oceanie Atlantyckim, około 1000 km od wybrzeży Portugalii i 500 km od Afryki. Wyspa charakteryzuje się niezwykle urozmaiconą rzeźbą terenu z ostrymi klifami, głębokimi dolinami oraz wysokimi szczytami sięgającymi niemal 1900 m n.p.m. Panuje tu łagodny, podzwrotnikowy klimat, dzięki któremu Madera nazywana jest krainą wiecznej wiosny. Niezwykłym walorem przyrodniczym wyspy są pierwotne lasy wawrzynowe (Laurissilva), wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Wyspa została oficjalnie odkryta przez portugalskich żeglarzy João Gonçalvesa Zarco i Tristão Vaza Teixeirę w 1419 roku. Jako wcześniej bezludny teren, stała się kluczowym punktem wypadowym w erze wielkich odkryć geograficznych. W kolejnych stuleciach Madera zasłynęła z uprawy trzciny cukrowej, nazywanej „białym złotem”, co przyciągnęło kupców z całej Europy. Od XVII wieku gospodarkę wyspy zaczął dominować handel wzmacnianym winem Madera, które zyskało światową sławę. W XIX wieku wyspa przekształciła się w modne uzdrowisko dla europejskiej arystokracji i elit. Dzisiaj Madera funkcjonuje jako autonomiczny region Portugalii o bogatej historii i stabilnej pozycji turystycznej.
Kultura Madery to unikalne połączenie tradycji portugalskich z wpływami atlantyckimi i wiejskim stylem życia. Symbolem lokalnego dziedzictwa jest misterny system lewad, czyli kanałów nawadniających transportujących wodę z wilgotnej północy na suche południe. Wyspa słynie z unikalnych tradycji, takich jak emocjonujące zjazdy wiklinowymi saniami (carreiros) w Funchal. Lokalna kuchnia bazuje na świeżych rybach, m.in. pałaszu czarnym serwowanym z bananem, oraz tradycyjnych szaszłykach espetada. Muzyka folkowa i lokalne rękodzieło, zwłaszcza wyroby z wikliny i haft maderowski, są do dziś dumą mieszkańców. Całość kulturowego krajobrazu dopełniają huczne obchody Festiwalu Kwiatów oraz znane na całym świecie pokazy fajerwerków w Nowy Rok.

PAMIĘTNIK Z PODRÓŻY
Ten pamiętnik z podróży został stworzony przez podróżnika – dla podróżników. To nie jest zwykły notes. To Twoje osobiste miejsce pełne emocji, zdjęć, biletów, paragonów i drobiazgów, które przypominają, że życie naprawdę się dzieje, kiedy jesteś w drodze.
Każda jego strona to mała kapsuła czasu – gotowa, by wypełnić ją wspomnieniami z Twoich wypraw. Przyklej zdjęcia, zachowaj bilety z muzeów, paragony z lokalnych restauracji, a nawet zasuszone listki z ulubionych miejsc.
To Twoja historia – wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju.
5 dniowy plan trekkingu przez Maderę
Planując piesze przejście Madery, postawiliśmy na wariant bezkompromisowy: marsz z zachodu na wschód – od naturalnych basenów w Porto Moniz aż po surowy, wulkaniczny półwysep Ponta de São Lourenço w okolicach Caniçal. Choć najpopularniejszy bieg ultradystansowy na wyspie (Madeira Island Ultra Trail – MIUT) biegnie w przeciwnym kierunku (z Porto Moniz do Machico), nasza trasa stanowi dla niego niezwykle ciekawą i malowniczą alternatywę.
Warto jednak zaznaczyć od razu – to nie jest rekreacyjny spacer od kawiarni do kawiarni. Nie jest to też typowy thru hike, bo nasz szlak obejmuje również odcinki transportem. Szlak prowadzi przez wymagające terenowo sekcje, obejmuje strome, wycieńczające podejścia i eksponowane grzbiety, a zmienna pogodowo aura Madery potrafi dodatkowo podnieść poprzeczkę. W nagrodę za trud każdy dzień kończy się jednak pełnym komfortem: zamiast dźwigać sprzęt biwakowy i spać pod namiotem, nocowaliśmy w lokalnych hotelach i pensjonatach urokliwych miasteczek na trasie. Poniżej znajdziesz szczegółowy opis każdego z 5 dni wędrówki – wraz ze wskazówkami dotyczącymi trudności i najciekawszych punktów na szlaku.
Dzień 1: Od wulkanicznych basenów po mgły Fanal do Seixal
16 km | ↗ 930m ↘ 1319m
Nasza przygoda rozpoczęła się w zasadzie dzień wcześniej. Po przylocie na Maderę udałyśmy się taksówką z Funchal prosto do położonego na północno-zachodnim krańcu wyspy Porto Moniz. Na pierwszą noc zatrzymałyśmy się w kameralnym pokoju Homie, by zregenerować siły przy szumie oceanu i słynnych wulkanicznych basenach przed nadchodzącym wyzwaniem.
Sam dzień marszu rozpoczęłyśmy od drobnego ułatwienia logistycznego – z Porto Moniz złapałyśmy stopa do pobliskiej miejscowości Ribeira da Janela, skąd oficjalnie ruszyłyśmy na pieszy szlak.
Pierwszy etap trasy od razu zweryfikował naszą kondycję. Podejście z doliny Ribeira da Janela prowadzi stromo w górę, wymagając pokonania sporej różnicy wysokości już na samym początku wędrówki. Głównym celem i nagrodą tego dnia było dotarcie do słynnego Fanal – baśniowego lasu wawrzynowego, w którym stare, fantazyjnie wygięte drzewa stawiają czoła nadciągającym mgłom, tworząc niemal surrealistyczny krajobraz.
Po przejściu tego niezwykłego płaskowyżu szlak prowadził dalej lewadami i góreńskimi ścieżkami, stopniowo wprowadzając nas w dziki, odcięty od cywilizacji świat maderowskich wnętrz. Madera ponownie nas zweryfikowała oferując bardzo strome zejście w dół do Seixal, gdzie miałyśmy nocleg w SOLMAR – Alojamento.
Pierwszy dzień, choć wycieńczający ze względu na wstępne podejście, dał nam absolutną próbkę tego, co Madera ma najlepszego do zaoferowania.



Dzień 2: Dzień "Zero", czarna plaża w Seixal i zielone São Vicente
Drugi dzień szybko zweryfikował nasze ambitne plany i przypomniał, że na Maderze to wyspa dyktuje warunki. Wczorajsze, niemal pionowe zejście z płaskowyżu dało się mocno we znaki moim stawom – moje kolano po prostu zaniemogło i stanowczo odmówiło dalszej współpracy. W trekkingu długodystansowym najważniejsze to słuchać swojego ciała, dlatego podjęłyśmy jedyną słuszną decyzję: zrobimy dzień „zero”, czyli czas na pełną regenerację i zwiedzanie bez plecaka.
Jak spędziłyśmy ten dzień?
Zamiast katorżniczego marszu postawiłyśmy na czysty relaks. Dzień rozpoczęłyśmy na słynnej czarnej plaży w Seixal (Praia do Porto do Seixal). Wulkaniczny, drobny piasek w zestawieniu z niemal szmaragdowym oceanem i soczyście zielonymi klifami spływającymi prosto do wody robi niesamowite wrażenie. Udałyśmy się na punkt widokowy Espaço Infinito – miejsce, z którego rozpościera się widok na bezkresny Ocean Atlantycki i potężne wybrzeże. Następnie złapałyśmy Bolta i przejechałyśmy do kolejnego strategicznego punktu na naszej trasie – urokliwego São Vicente. Kwatera w São Vicente Guest House okazała się idealną bazą wypadkową. Resztę dnia spędziłyśmy na niespiesznym spacerowaniu po miasteczku, podziwianiu wkomponowanej w głąb doliny zabudowy i spokojnym przygotowywaniu sprzętu (oraz kolana!) do kolejnego etapu trekkingu.



Jak wygląda ten etap na szlaku?
22,6 km | ↗ 1 574 m ↘ 1 581 m
Jeśli Twoje kolana mają się świetnie i planujesz przejść ten fragment o własnych siłach na podstawie naszej mapy, czeka Cię niezwykle malowniczy, ale techniczny odcinek! Trasa prowadzi z płaskowyżu w stronę północnego wykrzywienia wyspy, schodząc lewadami i górskimi ścieżkami w głąb potężnej doliny São Vicente. Część zejściowa jest wybitnie stroma i wymaga sporej uwagi na śliskich, leśnych stopniach oraz kamieniach (kije trekkingowe to absolutna konieczność!). W zamian otrzymujesz spektakularne widoki na otaczające dolinę ściany górskie i możliwość wejścia w gęsty, wilgotny las wawrzynowy.
Sprawdź ofertę na podróżnicze produkty
Znajdziesz tutaj pamiętniki z podróży, dzienniki podróżnika, kalendarze z mapą świata, zakładki do książek, bransoletki z kolekcji "Travel", naklejki podróżnicze i wiele innych! Możliwość personalizacji i zapakowania na prezent GRATIS!
KLIKDzień 3: Przez mrok, ulewę i wyboje – z Fajã do Penedo do Parque das Queimadas
11,3 km | ↗ 1 212 m ↘ 565 m
Trzeci dzień postawił przed nami zupełnie nowe wyzwanie. Madera postanowiła zaserwować nam swoją najbardziej surową, nieprzewidywalną twarz. Od samego rana niebo było szczelnie zasnute ciężkimi chmurami, a z nieba lała się ściana deszczu. Po regeneracji kolana nie było jednak mowy o odpuszczaniu – spakowane i zdeterminowane złapałyśmy Bolta z São Vicente w okolice Fajã do Penedo, skąd ruszyłyśmy wprost na szlak.
Ten etap okazał się niezwykle wymagający technicznie i momentami po prostu niebezpieczny. Śliskie kamienie, strumienie wody płynące wprost ścieżkami oraz mocno eksponowane fragmenty trasy wymagały absolutnego skupienia przy każdym kroku. Jednak to, co najmocniej zapadło nam w pamięć, to przejście przez bardzo długi, mroczny tunel wycięty w samej skale górskiego masywu. Wkraczając w jego wnętrze, z czołówkami na głowach i przy wtórze wody kapiącej z sufitu, czułyśmy się jak w całkowicie odciętym od świata podziemnym korytarzu.
Po wyjściu z mroku szlak wiódł głębokimi, wilgotnymi dolinami, ostatecznie doprowadzając nas do bajkowego, spowitego mgłą Parque das Queimadas. Chłód i całkowicie przemoczone ubrania dały nam w kość, ale satysfakcja z pokonania tak trudnego odcinka była ogromna.
Z parkingu przy Parque das Queimadas znowu dopisało nam szczęście – złapałyśmy stopa bezpośrednio do Santana. Zasłużony odpoczynek, ciepły prysznic i suszenie sprzętu czekały na nas w Hotel o Colmo, który na tę noc stał się naszą idealną przystanią.



Dzień 4: Od tradycyjnych domków w Santana po widowiskowy szlak do AL Moniz
14,6 km | ↗ 832 m ↘ 1 200 m
Po wymagającym i deszczowym poprzednim dniu, poranek powitał nas znacznie łaskawszą aurą. Z racji tego, że nasz Hotel o Colmo leżał tuż obok słynnych domków w Santana (Casas Típicas de Santana), rozpoczęłyśmy dzień od ich szybkiego zwiedzania. Tradycyjne, spiczaste chatki z krytymi słomą dachami w żywych, czerwono-niebieskich barwach to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Madery – idealny punkt na spokojny początek dnia.
Następnie złapałyśmy Bolta i przejechałyśmy na początek naszego dzisiejszego odcinka – na przełęcz Portela. Zanim jeszcze postawiłyśmy pierwszy krok na ścieżce, zatrzymałyśmy się na tutejszym punkcie widokowym (Miradouro da Portela), z którego rozpościera się spektakularna panorama na północne wyboiste wybrzeże oraz charakterystyczną, potężną skałę Penha d’Águia (Orlą Skałę).
Stamtąd ruszyłyśmy na wyznaczony szlak. Dzisiejszy etap prowadził nas malowniczymi, soczyście zielonymi ścieżkami, z fantastycznymi widokami na górzyste wnętrze wyspy oraz opadające ku oceanowi klify. Po pokonaniu zaplanowanej trasy i dotarciu do jej końca, po raz kolejny skorzystałyśmy z Bolta, który podwiózł nas bezpośrednio do AL Moniz – naszej bazy noclegowej na tę noc, gdzie mogłyśmy odpocząć przed przedostatnim etapem wędrówki.



Dzień 5: Finałowy odcinek wulkanicznego trekkingu São Lourenço
7,4 km | ↗ 497 m m ↘ 497 m
Ostatni dzień naszej pieszej przygody nadszedł nieubłaganie. Poranek rozpoczęłyśmy od sprawdzonej logistyki – z miejsca naszego noclegu w AL Moniz ponownie złapałyśmy Bolta, który podwiózł nas bezpośrednio do punktu startowego dzisiejszej trasy.
Piąty etap prowadził nas wyjątkowo malowniczą ścieżką, gdzie bujna roślinność powoli zaczęła ustępować miejsca coraz surowszym, odsłoniętym i wulkanicznym krajobrazom wschodniej części wyspy. Po czterech dniach pełnych wyzwań – od pionowych podejść i deszczowych tuneli po regeneracyjny odpoczynek na czarnej plaży – szło nam się wyjątkowo lekko, a każdy kilometr przynosił spektakularne widoki na ocean i górzyste grzbiety.
Gdy dotarłyśmy do punktu końcowego na mapie, na naszych twarzach pojawił się ogromny uśmiech połączony z niedowierzaniem. To właśnie w tym miejscu oficjalnie przypieczętowałyśmy i zakończyłyśmy całą naszą zaplanowaną trasę pieszą z zachodu na wschód wyspy! Wyzwanie, które postawiłyśmy sobie pierwszego dnia w Porto Moniz, zostało zrealizowane.



Wskazówka praktyczna: Jak kupić bilety na szlaki PR?
Od 2025/2026 roku wszystkie oficjalne, klasyfikowane szlaki piesze na Maderze (oznaczone symbolem PR – Percurso Recomendado) są płatne i objęte obowiązkowym systemem rezerwacji online.
Gdzie kupić: Rezerwacji i opłat dokonuje się wyłącznie przez oficjalny portal rządowy SIMplifica
Cena biletów:
Standardowy bilet: 4,50 € za osobę za każdy szlak PR.
Wyjątek – PR1 (Vereda do Areeiro): Kosztuje 10,50 € ze względu na wysoką popularność i nakłady na utrzymanie infrastruktury.
Karnety kilkudniowe: Jeśli przechodzicie kilka szlaków PR, opłaca się kupić karnet łączony (np. 1-dniowy za 9 €, 3-dniowy za 22,50 € lub 7-dniowy za 52,50 € – uwaga: karnety nie obejmują szlaku PR1).
Okienka czasowe (Time-slots): Przy rezerwacji należy wybrać wstępną 30-minutową godzinę wejścia na szlak (system ma na celu ograniczenie tłoków w godzinach szczytu).
Ważna uwaga zasięgowa: Kup bilety z wyprzedzeniem w hotelu/pensjonacie. Wiele punktów startowych (zwłaszcza w wysokich partiach gór czy głębokich dolinach) nie ma w ogóle zasięgu sieci komórkowej, co uniemożliwi zakup na miejscu. Potwierdzenie z kodem QR zapisz w telefonie lub wydrukuj.


Spodobał Ci się ten artykuł?
Mam nadzieję, że artykuł z mojej podróży pomógł Ci w zaplanowaniu Twojego wyjazdu! Jeżeli masz ochotę wesprzeć moje pasje i postawić mi wirtualna kawę to byłabym przeszczęśliwa! W ramach podziękowania możesz bezpłatnie czerpać informacje związane z podróżami oraz otrzymasz kod rabatowy na produkty w moim sklepie!






